W Davis jeździ się generalnie na uczelnie albo rowerem albo autobusem uniwersyteckim. Kierowcami są zawsze studenci pracujący w ten sposób na część etatu. W każde miejsce w rozsądnej odległości od kampusu można dojechać autobusem. Co jest fajne bilety na autobus są dość tanie $6 za 10szt. a jak jedzie się z przystanku początkowego na kampusie to nie trzeba w ogóle biletu. Autobusy wyglądają tak:
Poza takimi jeżdżą również stare londyńskie doubledeckery (autentycznie ściągnęli je z Londynu) i zwykłe "parterowe" autobusy.
Kampus wygląda jakoś tak:
Na kampusie jest też jednostka straży pożarnej, ale jeszcze tam nie dotarłam. Za to widziałam małą jednostkę miejska:
A gdzie mieszkam? A w takim małym 4 mieszkaniowym budynku:
Nic wielkiego, ale jakoś musi wystarczyć.
p.s. w związku z tym, że w pokoju nie miałam za dużo mebli to kupiłam w Ikei stolik Lack - Made in Poland :)










O widzę, że campus składa się głownie z trawy i agawy?! ;p ale za to zielono i słonecznie! fajnie :P może Tomek się załapie do straży?tęsknimy i pozdrawiamy :)
OdpowiedzUsuń