sobota, 19 kwietnia 2014

Picnic Day i Six Flags

W zeszłym tygodniu w Davis był coroczny Picnic Day. Tym razem to już 100 z kolei więc dość wiekowa tradycja. To takie połączenie juwenaliów i festiwalu nauki z rodzinnym świętem. Więc parada,pokazy na różnych wydziałach UCD a wieczorem banda pijanych studentów w mieście. Bardzo ciekawy klimat :)



Orkiestra Marszowa UCD



Strażacy UCD




Pokazy chemików



Zawody psów pasterskich


Można też bylo pocałować pittbulla


Kibicujemy na wyścigach jamników - małe pieski niestety o małych rozumkach czasami niestety nie biegły w dobrą stronę, ale było za to bardzo zabawnie. (na zdjęciu od lewej Annie, Erica, ja :P i Mayra)



W niedzielę za to pojechaliśmy ekipą do Vallejo do Six Flags czyli parku rozrywki. Co jak co, ale rollercoastery Amerykanie po potrafią robić. Świetna zabawa, a bok rollercoasterów zwierzątka :)







niedziela, 6 kwietnia 2014

Południowa Kalifornia

Dwa tygodnie temu wybraliśmy się z Tomkiem jak jeszcze był w USA na wycieczkę na południe Kalifornii. Całość trasy rozpoczęliśmy na wybrzeżu a dokładniej w Monterey.




Potem ruszyliśmy wzdłuż wybrzeża trasą, która została nazwana od miasta w którym się rozpoczyna - Big Sur. Kręta trasa tuż nad brzegiem oceanu.



Następne na trasie było L.A. - nie zrobiło na nas jakiegoś większego wrażenia. Miasto jak miasto :) ale hot dogi w Pink's były świetne :)









Następnie spotkanie po latach czyli odwiedziliśmy Anetę i Piotrka w Irvine, więc obowiązkowo w Orange County - Long Beach.
Z Irvine pojechaliśmy do San Diego, a jak San Diego to oczywiście obowiązkowo San Diego Zoo.








Drugi dzień w SD spędziliśmy po części na zwiedzaniu lotniskowca USS Midway. Duuużo samolotów było. Wieczorem zwiedzanie dzielnicy lamp gazowych - Gas Lamp Quater










Jak mogliście zauważyć po tym, że na wszystkich zdjęciach występujemy w bluzach - pogoda jak na Południową Kali mocno średnia nam wyszła, ale co tam :)