niedziela, 19 stycznia 2014

Co nas kręci co nas podnieca.

Jakoś w tym miesiącu nie składało mi się do pisania. Nie za bardzo było o czym, ale z okazji tego, że w końcu kupiłam sobie aparat fotograficzny i go testowałam - nowa notka.

Żeby nie było tak, że nic tutaj nie robię tylko łażę po mieście i się obijam tym razem o tym gdzie pracuję.

Dla tych którzy nie pamiętają: Peter A. Rock Thermochemistry Laboratory and NEAT ORU UC Davis. 


Moje stanowisko pracy (tak jak zwykle bałagan na biurku :P)

Różne przyrządy pomiarowe m.in. FTIR i TGA/IR

Długie korytarze

Tzw. wet lab - czyli w tym bałaganie próbuje robić zwykle próbki
 
Tzw. calorimetry suite - czyli tam gdzie mieszkają 4 z 5 kalorymetrów typu twin Calvet

Alpha - kalorymetr typu twin Calvet pracujący w 700 stopniach Celsjusza - mam za niego odpowiadać od lutego :)

AlexSys - mój ulubiony kalorymetr 800 stopni, też typu twin Calvet

Jako, że tylko pracą człowiek żyje - powiedzmy ;) - wczoraj była również rozrywka tzn. wypad do Sacramento na Monster Jam. Czyli podskakujące do góry wielkie samochody, robiące wiele hałasu.

Oczywiście przed czymkolwiek co się tutaj dzieje musi być flaga i hymn. Urocze ;)


Takie śliczne ciężarówki podskakiwały


Nam i tak najbardziej się podobała pani "Kula Armatnia" :> klasyk