W zeszłym tygodniu pojechałyśmy do San Fransico na mecz Gigantów. Zdecydowanie typowo amerykańska rozrywka. Głośno i tłum ludzi. Wszyscy dopingują, jedzą hotdogii i poją okropnie drogie piwo. Przez pierwsze dwie godziny nawet mi się podobało, ale jednak ponad trzy to za długo. Baseball to nie będzie mój ulubiony sport ;) Uwaga praktyczna, jeżeli będziecie kiedykolwiek szli na mecz Gigantów albo jakąkolwiek inną imprezę na AT&T Arena w SF pamiętajcie, że tam okropnie wieje. Trzeba się przygotować :)