poniedziałek, 14 października 2013

Jeszcze trzy tygodnie do wyjazdu. Im bliżej tym jestem bardziej przerażona. Dalej nie mam mieszkania, bo ciężko się umówić na cokolwiek z odległości 7655.43 km w linii prostej ;)
Rozmawiałam co prawda z Kristiną (Bugłarką z którą będę pracować, jak to sama sprawdziła "mentor") i ona mówi, że ze wszystkim mi pomoże i ciągu pierwszego tygodnia załatwimy całą 'papierkologię'. 
Dalej nie wiem co z podatkami, ale to też jakoś ogarnę chyba. Najważniejsze ustaliłam - pijemy z Kristiną takie same wino ;) Nie będzie chyba źle. W końcu to Kalifornia :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz